Siedzę w ciemnym Volkswagenie w drodze na samolot. Wciąż niewiele pamiętam, ale Aureliusz mi pomaga, więc jest dobrze. Już dawno nie czułam się tak spokojnie.
-Za niedługo będziemy na lotnisku.
-Mogę zadać ci pytanie?
Odzywamy się w tym samym czasie. Chichoczę cicho, rozbawiona tym incydentem.
-Słodko się śmiejesz…
-Dziękuję. Ile leci się z Paryża do Los Angeles?
-Około 17 godzin. Prześpisz się w tym czasie.
-Jak się poznaliśmy? –Szepczę zaciekawiona.
-W hotelu. Zająłem twój pokój, ale zanim wyszedłem zemdlałaś. Nie mogłem cię tak zostawić.
Uśmiecham się, wyobrażając sobie całą sytuację.
-W co byłam ubrana?
Aureliusz zerka na mnie przez lusterko. Uśmiecham się, a on z powrotem patrzy na drogę. Jego uśmiech jest olśniewający.
-W czerwoną, prześliczną sukienkę do kostek. Nie wiem, skąd ją miałaś. Może dostałaś, może kupiłaś.
-Jestem bogata? –Pytam podekscytowana.
-Bardzo, możliwe, że nawet bardziej niż ja! –Śmieje się.
Wtóruję mu, spoglądając na jego dłoń, która leży swobodnie na drążku do zmiany biegu. Na jego palcu serdecznym nie ma pierścionka, który tłumaczyłby kwestię naszego narzeczeństwa. Ignoruję to. Może stwierdził, że mężczyzna nie potrzebuje dowodu, że oświadczył się kobiecie. Obracam się do niego przodem i pochylam powoli, ale on nie zwraca na to najmniejszej uwagi.
-Jak mi się oświadczyłeś?
Mój piskliwy głos powoduje, że na policzkach lądują mi rumieńce. Czy zawsze brzmiałam tak niedorzecznie? Na czole Aurela pojawiają się kropelki potu, a palce nerwowo stukają kierownice.
-Porozmawiamy o tym później, dobrze?
-Dlaczego? –Smucę się.
Chcę wiedzieć, jak między nami się wszystko zaczęło. Chciałabym poczuć się tak samo, jak tego dnia, gdy poprosił mnie o rękę, a jak mam to sobie wspominać, gdy nawet nie pamiętam, co się wtedy wydarzyło. Do oczu napływają mi łzy, a kolejna fala goryczy zalewa moje myśli.
-Jesteśmy na lotnisku.
Jego oczy spoglądają na mnie, a jego boski uśmiech zanika. Nie reaguje, jedynie patrzy i czeka na mój krok, ale ja tylko prostuję się i odwracam się w stronę lotniska. Elegancki budynek ze szklanymi drzwiami oraz białym napisem Orly Sud.
wtorek, 10 marca 2015
Roza #9
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz